Wywiad z Piotrem Mickiewiczem kapitanem zwycięskiej drużyny Hetmana Koszalin i trenerem doskonałych dziewczyn


Kliknij aby powiększyć


Zbigniew Pyda – Na początek opowiedz nam o swoim zespole

Piotr Mickiewicz – Jesteśmy spadkowiczami z I Ligi. W zeszłym roku drużyna niemal w tym samym składzie nie zdołała utrzymać się w gronie pierwszoligowców. W klubie przyjęto to spokojnie. Drużyna przez rok ciężko pracowała aby powrócić do I Ligi Juniorów. Lublin po raz kolejny okazał się dla nas szczęśliwy. 4 lata temu również tutaj odbywały się rozgrywki II Ligi Juniorów, które udało nam się wygrać.


Z.P. – A jak skomentujesz tegoroczną imprezę?

P.M. – W tym roku nie było łatwo, gdyż w roli faworyta gra się z reguły ciężko. Udało nam się przetrwać chwilowy kryzys w turnieju ( 2 remisy i porażka) i wykorzystać nadarzającą się szansę awansu.


Z.P. – Powiedz z jakimi wrażeniami wracacie do domu?

P.M. – Wywieziemy stąd na pewno miłe wrażenia – głównie z powodu awansu ale nie tylko. Istotna dla nas była możliwość korzystania z obiektów do rekreacji (hala sportowa, boiska do siatkówki i piłki nożnej). Bardzo podobała nam się wasza Starówka. Szczególnie wieczorem i przy kolorowym oświetleniu jest wspaniałym miejscem na spędzanie czasu.


Z.P. – Jeśli to nie tajemnica to czy mógłbyś przybliżyć nam jak przygotowywała się Wasza drużyna do tych zawodów?

P.M. – Do ligi przygotowywaliśmy się w Mielnie wraz z zespołem "Solnego Zieleniewo", który pomimo osłabienia zdołał utrzymać się w pierwszej lidze. Mam z tego powodu również dodatkową satysfakcję.


Z.P. – Króciutkie podsumowanie?

P.M. – To chyba tyle na temat naszego występu. Wypada tylko powiedzieć do zobaczenia w Lublinie na kolejnej dużej imprezie szachowej.


Z.P. – Dziękuję za rozmowę.

P.M. – Ja również.



Wszelkie uwagi i sugestie nt. działania strony proszę kierować na mój adres: mireq